Masquerade Antoinette 32e
- Producent
- Masquerade
- Model
- Antoinette
- Rozmiar z metki
- 32e
- Rozciągliwość obwodu
- W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano - Kolor
- heather
- Rodzaj
- balkonetka
- Noszony przez właścicielkę?
- tak
- Ogólna ocena
- 4
- Recenzja
Po pierwsze primo: suprajs, suprajs, mierzyłam turkusową Antosię w tym samym rozmiarze i leżała tragicznie. Robiła jakieś dziwne kwadratowe dzioby (w sensie: mocno spłaszczone od frontu ;)) i ciągle wydawało mi się, że pierś nie dochodzi do dołu miseczki. Po tym traumatycznym doświadczeniu oczekiwałam na tę, wcześniej kupioną na eBayu, z lekkim niepokojem. A tu niespodzianka - wcale nie leży tak źle. Ale, po drugie primo, nie leży też idealnie.
Zwłaszcza lewy profil mnie niepokoi, wydaje mi się, że widzę tu zaczątki takiego kształtowania jak w turkusowej - co wcale mi się nie podoba. Ma poza tym kilka wad: miski lekko się marszczą; jest trochę za ciasna; przy miseczce pije mnie w pachę ta zewnętrzna część ramiączka; nawet po przepchnięciu fiszbin pod pachę mam za wysoki mostek. Mam wrażenie (ale jeszcze nie chciało mi się sprawdzać, wybaczcie ;)), że będzie dobrze wyglądała tylko do bluzki puszczonej luźno od szczytu biustu, a taką mam jedną, do tego z dość głębokim dekoltem, więc mostek Antosi na 100% będzie mocno wystawać. Bluzka jest co prawda dopasowana do Antośki kolorystycznie, więc od czasu do czasu mogłabym chcieć zrobić takie zestawienie, ale pewnie będę mieć okazję raz czy dwa... Z drugiej strony, to najładniejsza wersja kolorystyczna Antosi, mile mnie zaskoczyła tym, jak leży, jest mniej zbrojowata niż zapamiętałam i chyba robi ładny, naturalny efekt. No nie wiem: zostawiać, nie zostawiać? Jak Wam się widzi? ;)))




































Komentarze: 21 / Dodaj komentarz »
O matko! Gdzie ona ma ramiączka?! Dalej się nie da?
Mnie się na pewno widzi 10x razy lepiej niż Mimi ;)
Ale ja się nie znam ;))
I 75-tka mogłaby być lepsza, Antośka jest ciasna moim zdaniem.
I strasznie szeroko rozstawione ramiączka! U mnie jest to jakoś dużo lepiej.
Rzeczywiście dziwna sprawa z tymi ramiączkami. U mnie w gorsecie też są dość szeroko rozstawione, ale nie aż tak.
Co do koloru to masz rację - bardzo ładny.
Kurde, wiecie, jak się poluje na eBayu - brałam, co było, 34DD niestety nie widziałam. Zresztą, ciasnota to najmniejszy problem, przedłużka jest od dawna moim przyjacielem ;) Bardziej mnie martwią ramiączka, a jeszcze bardziej - hipotetyczny dziób plaskaty. Widać go azaliż nie? ;)))
Ja dziobów nie widzę :)
Ale ja mam raczej na pewno inną definicję dziobów od Twojej ;)
Nie bardzo mi do Ciebie pasuje. Dość wysoko zabudowana, ramiączka za szeroko rozstawione, profil taki średniawy :( no i ten lewy profil rzeczywiście wygląda niefajne, na mnie antośka też takie coś robiła.
zdecydowanie twoj najgorszy stanik
Leży tak sobie, szczególnie nie podoba mi się załamanie na dole miseczki na lewej piersi. Ja bym odesłala.
To nie jest załamanie, ona robi taki kształt po prostu. To właśnie nazywam zaczątkiem plaskatego dzioba ;) Zaczątkiem, bo uwierzcie, w turkusowej to wyglądało 100 x gorzej. Odesłać nie mogę, mogę co najwyżej sprzedać, co też sprawia, że się zastanawiam, czy jej jednak nie zostawić i od czasu do czasu nie zakładać do jakichś zestawień robionych stricte pod Antośkę. Zobaczymy, muszę się przespać z tą myślą.
A poza tym, hehe, jak to jest teraz mój najgorszy stanik, to Wam powiem, że zrobiłam gigantyczne postępy od czasów 30G. Kiedyś dałabym się posiekać za taki dekolt, a teraz marudzę :P
A jak to wygląda pod bluzką? Jaki daje kształt? Widać to załamanie na lewej piersi?
Dodałam zdjęcia w bluzce. Sorry za flesza i związane z nim efekty świetlne, spróbuję za chwilę to trochę złagodzić.
Hmm, dalej nic nie wiem. Tzn. wiem, że wśród wszystkich moich Maszkarad ta leży najgorzej, ale coś mnie strasznie do niej ciągnie mimo wszystko...
Aaa, skleroza! Założyłam przedłużkę. Ramiączka przestały się wpijać w pachę, a i miski się chyba ciut lepiej ułożyły :)
śliczny kolor :) aż zajrzałam w swój dekolt i nacieszyłam oko swoją antośką w tej wersji kolorystycznej :)
faktycznie, widziałam Cię w lepiej dobranych stanikach, ale mogło być chyba gorzej :)
Nie jest tragicznie. Jedyne co mnie przeraziło to te ramiączka i ten gorszy profil bez bluzki, ale w bluzce jest ok z jednej a ładnie z drugiej. Od jakiegoś czasu marzy mi się antośka. I antośkowy gorset :D
Nie wmawiaj jej sobie, bo później będziesz żałować, że ją zostawiłaś;) sprzedaj od razu i poluj na coś innego, nie każdemu Antośka pisana :P
Eee, na żadną Antośkę już na pewno nie będę polować, albo zostanie ta, albo żadna. Podmienię jutro zdjęcia na takie z przedłużką, coby jeszcze pokontemplować kształty i będę się zastanawiać. Nigdzie mi się nie spieszy na szczęście. Ale jakby kogoś interesował ten rozmiar, proszę pisać, na pewno mi to pomoże w podjęciu decyzji ;)
Ojej, a ja będę mieć niedługo u siebie antośkę wrzosową 32D... Zaczynam się bać :(
A nie chciałabyś odsprzedać? :)
Nie chciałabyś ;)
Są nowe foty, ale to i tak bez znaczenia, bo pomyślałam, pokazałam się chłopu, przymierzyłam Tosię do fafnastu bluzek i stwierdziłam, że jednak ją chcę ;) No więc mam :)
3mkm3, nie bój żaby. Niektóre dziewczyny w wątku hiperboloidalnym sobie chwalą. Ja w zasadzie też sobie chwalę :D
Chodzi mi bardziej o rozmiar - boję się, że będzie za duża :(
Plaskate dzioby, o skąd ja to znam ;) Ale skoro mówisz, że turkusowa leżała gorzej to może również się pokuszę o polowania (na mnie turkusowa robiła coś między rakietami a dziobami właśnie ;))
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.