Orsay bluzka koszulowa 65g
- Producent
- Orsay
- Model
- bluzka koszulowa
- Rozmiar z metki
- 65g
- Rozciągliwość obwodu
- W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano - Kolor
- biały
- Rodzaj
- body
- Noszony przez właścicielkę?
- tak
- Ogólna ocena
- 4
- Recenzja
Orsayowa bluzka wyjściowa. Rozmiar: 38. Bez problemu mieści Effuniaka 65G.
Naturalnie wolałabym bez miejsca na bicepsy, ale te rękawki nawet nie przeszkadzają. ;) Mieści (i rozdziela!) biust, wszędzie indziej przylega, nie ma nawet miejsca na garb z tyłu.
Jestem z niej zadowolona i nie cierpię aż tak, kiedy już muszę się odstawić na oficjalnie. :P
































Komentarze: 23 / Dodaj komentarz »
No po prostu ideał bluzki koszulowej wg. mnie. Dokładnie tak powinna leżeć. Super! :)
ps. zastanawia mnie, że mając niemal identyczne wymiary nosimy Effuniaka różniącego się aż o dwie miski (ja noszę 65F u Ewy), heh zawsze mnie zadziwiały te różnice noszonych rozmiarów przy podobnych wymiarach :))
Labellamafia, mój wymiar w biuście podany tutaj to wymiar "w pionie", a zazwyczaj pasują na mnie staniki na średnią wymiaru pionowego i zwisowego - 96cm.
Orsay zaczął szyć jakieś sensowne kolekcje i w sensownych rozmiarach :) Mam sukienkę w rozmiarze XS (34) i bez problemu mieści 60FF/G, a nawet myślę, że leżałaby fajniej na biuście ciut większym. Może też wrzucę do katalogu?
Papillon, wrzuć, sama jestem fanką Orsaya i chętnie zobaczę, jestem pewna że nie tylko ja :)
Ja bym ją ciachnęła o dwa guziki i byłaby idealna :) Bo teraz wsyztsko takie długie :(
ślicznie wyglądasz!
bluzka też śliczna... ale orsay nadal na mnie rozmiarówki nie ma :( w biuście i w talii to może bym weszła, ale na pewno nie w łapkach :/ paskudne i nierozciągliwe wykończenie zrobi mi na łapkach serdelki :/
Ma być długie!
Ładnie leży, ciekawe jak radzą sobie z biustami powyzej 100 cm?
Czyżby Orsay z kategorii "odzież na 12-latków" zmieniał się w "odzież pro-biu"? Oby!
Ja ostatnio kupiłam w lumpeksie długą koszulę, mieści biust, w talii całkiem spoko i można włozyć pasek, na który miejsce jest prawie na wysokości mojej talii (czyli nisko).
wszystko takie długie, bo zwykle szyją na jakieś 1,70m (bez obrazy ;)
a takie półtora metra jak na przykład ja, ma potem talię na biodrach... :/
ale fakt orsay'owa bluzka fajna, sama posiadam chyba ze dwie tej firmy i całkiem fajnie wyglądają :)
No i masz... daslicht będzie marudziła że za krótkie ja że za długie... i sie nie dogodzi :P
Chyba 'cotton club' szyje w zróżnicowanych długościach spodnie, sukienki np. 36/164, 38/164 itd..
reguło_przekory, ja mam odwrotne spostrzeżenia - mnóstwo bluzek koszulowych jest właśnie króciutka. Zobacz np. w Tally Weijl - tam jest sporo krótkich.
Cóż, wszystkim się nie dogodzi :)))
Ja kupiłam sobie w Stradivariusie bluzkę, którą muszę zmarszczyć, żeby nie zakrywała mi 1/3 uda ;) Ale strzelam, że to po prostu taka chwilowa moda. Do Tally Weijl nie zaglądam, bo odstrasza mnie zawsze wystawa.
Z drugiej strony - latwiej skrócić niż wydłużyć ;)
o tak... moja mamusia sobie na obronę pracy dyplomowej kupiła w Orsayu bluzkę, która na jej "mocne" 70HH po trójce dzieci dopinała się spokojnie :)
BTW dlaczego ja zawsze trafiam na te za krótkie bluzki? dlaczeeeegooo? ;(
Ja na moje 65G mam bluzkę koszulową kupioną w Jassie w rozmiarze 38. Jest dobrej jakości i bardzo klasyczna. Orsaya unikam, bo jakością to oni nie grzeszą, rzeczy rozpadają się po jednym praniu i to dosłownie!!
Ja lubię taką długość, bo optycznie wydłuża mi tułów i niweluje dominację biustu nad nim. ;) No ale faktycznie do spódnicy mogłaby być 1-2 guziki krótsza..
I właśnie dlatego bojkotuję orsaya. Mogą sobie robić nawet ekstra probiuściaste bluzki - ale na mnie nie szyją.
Ja mam jeszcze prawie 5 cm mniej ... W takim fasonie chociaż ciachnąć można (ale po co mam kupować do przeróbki?), jak jest bardziej zaznaczona talia to jest rozpacz (bo ląduje na biodrach)
Zdaję sobie sprawę, że i ja i daslicht nie mieścimy się w tabelkach, ale jakoś mnie to nie pociesza :)).
Biu biu odpada - bo "czystego" B nadal nie ma, a B/BB jest na mnie za duże w biuście, bravissimo odpada, bo jest za długie, sieciówki odpadają, bo musiałabym kupić dziecinne.
Krawcowa chyba zostaje.
Normalnie WOW ! Świetna ta bluzka... Ja musze kupować rozmiar 50 żeby się dopiąć na moich wymiarach.. :/
Super bluzka,bardzo ładnie podkreśla co trzeba :)
Ja też niestety mam problem z koszulami :(.Tłów mam taki,że bluzki niekoszulowe noszę zazwyczaj 38.Natomias z koszulami jest ciężko i nie raz w 42 się nie mogę dopiąć(pomimo średniego w końcu biustu!).Koszule kupuję w Orsayu(Orsayowe 40-stki zawsze pasują na mnie w biuście,całe szczeście)i Espricie a ostatnio upolwałam dwie idealnie leżące na wyprzedaży w Top Secret.
Krótki rękaw w koszulach to niestety u mnie porażka :/ .Mam wielkie "bicepsy" ;) i często nie moeszczę łap w takiej koszuli nawet po rozpięciu guziczka.
Acha i dobrze,że dłuższa-po pierwsze ładnie a po drugie koszule do pempka to prawdziwa udręka dla kogoś z długim tłowiem(jak ja niestety)
Super. Gdyby bluzki koszulowe mogły tak leżeć na mnie. Sama mam jedna z Orsay, ale na mnie zwyczajnie leży luźno. ALe tak to jest jak ma się mało biustu i ciała ;) Nawet XS są obszerne. A z tym garbem z tyłu to w wielu koszulach taki u mnie się robi. Nie wiem czemu.
Ja ostatnio w C&A znalazłam bluzkę koszulową która była na mnie za duża w biuście, w momencie dobrego dopasowania w talii, aż się zdziwiłam bo zdarzyło mi się to pierwszy raz z reguły na moje 65FF wszystko jest zamałe w biuście
A ja tam wolę długie! Przynajmniej dopóki nie mam talii na biodrach. Goły pępek i talia na żebrach (przy 159 cm wzrostu!) nie jest tym, co lubię najbardziej. A najlepiej, żeby były różne długości, wtedy wszyscy będą zadowoleni :)
fajna bluzeczka :)) i długość idealna :D
też wolę dłuższe, z zapasem na ewentualne skracanie się w późniejszym praniu, hehe
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.