Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Panache Cleo Minnie 32c

Producent
Panache Cleo
Model
Minnie
Rozmiar z metki
32c
Rozciągliwość obwodu
W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano
Kolor
czarno-biały
Rodzaj
balkonetka
Noszony przez właścicielkę?
tak
Ogólna ocena
4
Recenzja

A oto mój chyba największy zawód z Cleo. Miało być idealnie, wszak 32C pojemnościowo niby powinno być jak 30D tylko że przymocowane do obwodu 32, więc dla mnie teoretycznie najlepiej. Ale jak widzicie wyszło tak sobie. Stanik w ogóle z któregoś ze wspólnych zamówień, więc raczej bez opcji zwrotu był.

Pierwsza kolumna zdjęć zaraz po wygarnięciu, druga po uleżeniu, trzecia - po uleżeniu w bluzce.

Nie wiem, co poszło nie tak, ale stanik jest na mnie za mały w misce i za luźny w obwodzie - zapinam najciaśniej a i tak nie mogę doregulować ramiączek (na maksa poluzowane mam), żeby nie podciągać obwodu i jeszcze dodatkowo nie pomniejszać misek. Co ciekawe odbieram ten stanik jako dość wygodny i ostatecznie od czasu do czasu (no dobra, raczej dość rzadko) zdarza mi się go nawet założyć, bo pod bluzką ostatecznie trochę ta zamałość znika. Inna sprawa, że mój biust wtedy raczej też znika... Minnie w tym rozmiarze ma w ogóle prosty obwód, nie jest z tyłu taki łukowaty, jaki ma cała reszta towarzystwa - nie wiem, czy to może wpływać na jego ścisłość? Poza tym mam w tym staniku bułę wewnątrzmiskową (strzałeczka), chyba pierwszą w mojej karierze ;D A żeby tego było mało, to koronka jest na jednej misce felerna i jedno z tych kółeczek na brzegu jest jakby puste w środku. Także chyba jak wtopa, to po całej linii.

Mam problem z oceną tego stanika, bo ewidentnie nie jest to trafiony rozmiar, z drugiej strony powinien pasować idealnie... Co gorsza nie wiem też, jakie wnioski wysnuć (czy w ogóle jakiekolwiek warto?) na przyszłość na podstawie dopasowania tej sztuki. Jakieś propozycje, pomysły? :D

Komentarze: 27 / Dodaj komentarz »

  • hochigan_
    hochigan_ · 12-07-17 14:44 · do góry^

    A ja przekornie powiem, ze pomimo najgorszego wsrod Twoich Cleo dopasowania ta wrzutka podoba mi sie najbardziej. Dlatego ze Minnie jest najmniej zabudowana i wyglada na balkonetke, a Nyla i Kali obrazuja moim zdaniem problem stanikow marek na wieksze biusty na mniejszych biustach czyli balkonetki wygladaja na full cupy, zakrywaja caly biust i pomimo fajnego ksztaltowania psuja tym topornym zabudowaniem caly efekt, zwlaszcza w widoku od przodu.
    Wcale bym jednak nie powiedziala, ze Twoj biust znika w tym modelu.

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 12-07-17 15:21 · do góry^

    Mnie się za to nie podoba, jest za mały i już. Sama się złapałam na tym, że byłam zawiedziona po wymianie Comeximowego half cupu na większy, bo się okazało nagle, że sięga zdecydowanie za wysoko. To nie jest tylko problem małego biustu, niestety. A z wrzuconych przez Ciebie najbardziej podoba mi się Kali :)

    Dodaj komentarz»
  • abcb13
    abcb13 · 12-07-17 19:21 · do góry^

    hochigan, zgadzam się, ale jedynie w części ;) Takie niższe zabudowanie też mi się bardziej podoba, chętnie bym takie nosiła - jasne. Ale biorę pod uwagę, że balkonetki z założenia są bardziej zabudowane i jeśli chcę je nosić, to muszę to akceptować. I akceptuję! Szczególnie że to nie wygląda chyba aż tak źle (chociaż full cup'a nigdy nie miałam, żeby móc porównać), ani ja się nie czuję jak w jakiejś zbroi ani też zwykle nie wystają mi z dekoltów te staniki. No i niestety w porównaniu do tamtych dwóch w Minnie jednak wyglądam bardziej "płasko" ;P Z drugiej strony przez to, że jest maława, to piersi, mając ograniczoną ilość miejsca z przodu w misce, idą bardziej w stronę góry, więc niejako robi lepszy dekolt :D

    Welsh, trochę mi odebrałaś teraz nadzieje na Comexim - mam od nich halfa, który właśnie również jest raczej maławy (może się zbiorę i też go w końcu wrzucę), ale poza tym jest super. Więc zamysł był taki, że jak już kiedyś znów się zdecyduje coś zamówić, to wezmę po prostu miskę więcej i będzie tak samo fajnie, tylko lepiej dopasowane - ale jak będzie odczuwalnie wyższy, to nie będzie wcale tak samo fajnie ;P W ogóle skoro zabudowanie nie jest problemem tylko dołu tabelki, to czemu producenci nie robią niższych staników? Nie chodzi mi oczywiście o zmianę wszystkiego, ale raczej o różnorodność.

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 12-07-17 19:38 · do góry^

    abcb13 - bierz Comexim, któryś z halfów myślę że będzie Ci leżał. Ten, który ja wzięłam większy to 2HC i rzeczywiście zabudowanie znacznie się zwiększyło, szczególnie w okolicach pachy, ale ogólnie stanik robi mi efekt push-up lepszy niż nie jeden push-up, co potwierdził też mój chłopak i gdyby nie te piłująca ramiączka i wysokie boki misek, to byłby chyba najlepiej leżący na mnie stanik jak dotąd. Ale mam też longline 3HC i ten już jest idealny, a wiem, że one leżą dobrze też na mniejszych biustach, więc zdecydowanie ja bym na Twoim miejscu próbowała :P Wrzucę go w przyszłym tygodniu, to sobie obejrzysz na mnie, oczywiście nie gwarantuję dopasowania, ale może Cię zachęci chociaż do eksperymentów :)

    Dodaj komentarz»
  • abcb13
    abcb13 · 12-07-17 22:51 · do góry^

    Welsh, ten mój to właściwie mi leży, tylko wiem, że rozmiar nie do końca jednak trafiony ;D No i nie wiem, jak te ich halfy wypadają względem siebie w różnych krojach (i w sumie tak do końca też nie wiem, czy miska więcej z tego, co mam, załatwiłaby sprawę), także marny mam punkt odniesienia. Ogólnie bardzo bym chciała jeszcze z Comeximem popróbować (*), tylko - pomijając, że chwilowo szukałabym raczej czegoś miękkiego - trochę mnie odstrasza właśnie niepewność rozmiaru i kroju, długaśne terminy realizacji (nie doczytałam przy pierwszym zamówieniu i myślałam, że zgłupieję w oczekiwaniu :D ) no i niestety coraz wyższe ceny - zaczynają godną konkurencję Effuniakowi robić... Także raczej pozostaje mi się ślinić na klawiaturę do tych wszystkich śliczności ;)

    Mi też w ogóle ten half robi właśnie efekt push-up, tylko kosztem wypłaszczenia z przodu. Nie wiem tylko, na ile jest to kwestia rozmiaru i czy przy odpowiedniej głębokości misek ten efekt będzie chciał ze mną zostać :P

    (*) Czy Wy ogólnie też tak macie, że mogłybyście mierzyć wszystkie staniki na świecie i nie miałybyście dość? Bo ja mam wrażenie, że gdybym tylko mogła, to przymierzyłabym z wielką chęcią chyba wszystko :D

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 13-07-17 04:15 · do góry^

    Wiesz, u mnie też tak było, że leżał, tylko za mały, a potem gdy przyszedł większy, to no cóż, był naprawdę większy :D Najczęściej jest tak, że 3HC wypada miskę mniejszy niż 2HC, pytałam o to właścicielkę i mówiła, że faktycznie, często tak jest, że tej samej osobie w 3HC pasuje większy rozmiar, ale że nie jest to regułą. A z tym oczekiwaniem, to chyba powinni zmienić na stronie czas do 3 tygodni, bo chyba tyle im to zajmuje, na trzy moje zamówienia wszystkie przychodziły pod koniec trzeciego tygodnia od zamówienia. A ceny, to fakt, skoczyły i to nie jest fajne :<

    Dodaj komentarz»
  • nathd
    nathd · 13-07-17 06:17 · do góry^

    No za maly jest :( Dla mnie Minnie jest modelem z zamknieta konstrukcja i niestety nie wiele 'wybacza'.

    @abcb13 - tak, tak, tak! Czasem mam dni, ze wyciagam wszystkie staniki z szuflady i sobie je mierze dla przyjemnosci :) Ale wiadomo najfajniej jest mierzyc ciagle cos nowego... i nigdy nie mam dosc!

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 13-07-17 08:20 · do góry^

    Ja też tak robię :) Ale nathd, kiedy my byśmy miały te wszystkie staniki zakładać, jeśli byśmy ich same przed sobą nie przymierzały w domu? :D Też bym przymierzała nowe rzeczy ciągle, ostatnio sobie folguję w sklepach z darmową wysyłką i darmowymi zwrotami, bo jestem chwilowo na odwyku, ale po tygodniu od odebrania ostatniego zamówienia już mi brakuje przymierzania czegoś nowego.

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 13-07-17 12:22 · do góry^

    Mam to samo - wchodzę do sklepu i onmierzyłabym wszystko co widzę, nie mówiąc już o przeglądaniu staników w internecie z żalem, że nie mogę wszystkich zamówić ;-)

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 13-07-17 13:27 · do góry^

    Co do apetytu na wiecej to owszem, tez mam, ale zrobilam sie bardzo wybredna.
    Mam juz porzadna stanikowa baze, wiec teraz krece nosem. I tak: nie interesuja mnie marki mainstreamu stanikowego jesli nie szyja na male biusty, ciekawia mnie za to coraz bardziej mniej popularni producenci. Nie zatrzymam stanika, jesli ma wady typu za scisly, podkresla asymetrie, bo wiem, ze nie bede go przez to prawie wcale nosic.
    Staram sie nie dublowac kolorow, tylko powiekszac ich ilosc w szufladzie.

    Dodaj komentarz»
  • abcb13
    abcb13 · 13-07-17 21:58 · do góry^

    Ha! To mnie pocieszyłyście, że nie jestem jakimś stanikowym zboczeńcem (przynajmniej tak do końca) ;D I z tym oglądaniem w internetach też tak mam! A najgorzej, jak robię jakieś zakupy - wtedy zwykle pakuję do koszyka wszystko/dużo z tego, co mi się podoba, jest w moim rozmiarze i może pasować, a potem z ogromnym żalem po kolei eliminuję, żeby dojść do jakiejś ludzkiej kwoty na rachunku :D

    Cóż, to do dalszych testów Comeximu chyba jednak przyjdzie mi poczekać, aż się wzbogacę (zarówno finansowo, jak i o cierpliwość ;)).

    nathd, czyli Minnie raczej odpuścić niż kombinować z innym (też dobre pytanie: jakim? Miska więcej nie byłaby za duża?) rozmiarem?

    hochigan, ja też już mam trochę wyczucia tego, co zdyskwalifikuje u mnie stanik do noszenia i nie zostawiam takich - za dużo razy się już tak niestety zrobiłam, że zostawiałam i później leżał tylko w szufladzie. Natomiast bazy w pełnym tego słowa znaczeniu właściwie nie mam :D Nie mam żadnego stanika czarnego, żadnego białego, cieliste i okoliczne niby mam 3, w tym żadnego takiego "codziennego" (OH Latte raczej po domu/do lasu, Wonderbra strapless - wiadomo, jak to strapless, Gssard Supersmooth - raczej na specjalniejsze okazje, push-up i lekko odznaczająca się krawędź). Inna sprawa, że przykro mi tylko z powodu braku czarnego, najlepiej multiwaya. Ale i bez tego sobie radzę i raczej mam w czym chodzić :D I mam problem tylko z Cleo tak po prawdzie, bo całą resztę tych, którzy nie chcą na mnie szyć po prostu bez większego ubolewania olewam - nie to nie, prosić się nie będę. Ale no... o Cleo będę prosić :P Niestety to jest designersko bardzo moja marka, w ciągu ostatnich paru lat było może z kilka modeli/wersji kolorystycznych, o których mogłabym powiedzieć z pełnym przekonaniem, że mi się nie podobają, nie chciałabym. Resztę - brałabym ;D

    Dodaj komentarz»
  • nathd
    nathd · 14-07-17 03:41 · do góry^

    @abcb13 - nie chce martwic, ale miska wiecej naprawdopodobniej bedzie za duza - wg mnie tutaj jest to problem z krojem, nie rozmiarem :( oczywiscie jakbys miala okazje zmierzyc - probuj

    z zakupami mam podobnie - najpierw napcham wszystko co bym chciala a potem eliminuje do tego co bedzie lezec lub bardzo mi sie podoba ;p

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 14-07-17 06:02 · do góry^

    Ja też uwielbiam stylistykę Cleo. Po obejrzeniu zapowiedzi na najbliższą jesień/zimę na Stanikomanii mam pierwszy raz tak, że nie chcę natychmiast wszystkiego, jakaś wyjątkowo słaba ta kolekcja, chociaż i tak podoba mi się więcej rzeczy niż w większości marek.

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 14-07-17 10:29 · do góry^

    abcb13, a czemu Only Her Latte tylko do lasu? To byl przez 2 lata moj ukochany codzienny stanik, no ale cos pokombinowali w miedzyczasie i kolejny egzemplarz juz na mnie lezec nie chce.
    I po co bialy stanik w bazie? Pytam bo nie widze w ogole powodu, zeby taki miec. Pod kazdym innym ciuchem niz bialy przybiera szybko kolor spranej scierki, a spod bialych ubran przeswituje. Wpadl mi w oko ostatnio tani t-shirt bra Passionaty, ale wlasnie kolor champagne powstrzymuje mnie przed zakupem.

    Dodaj komentarz»
  • abcb13
    abcb13 · 14-07-17 13:52 · do góry^

    nathd, nie zmartwiłaś mnie, raczej tego się spodziewałam ;)

    Welsh, w sumie co do tej kolekcji to się zgadzam, mam podobne odczucia. Jakoś tak jakby tam mniej radośnie było, spokojniej? No i róż, który raczej do moich ulubionych kolorów nie należy :P

    hochigan, ja też przez jakiś czas Latte namiętnie nosiłam, ale później poznałam się z Superboostem i okazało się, że inny plunge może więcej. Pomijając fakt, że jest cieliste (co mnie nie kręci), to jednak dość szybko mój biust osiada w miskach i nie ma specjalnie żadnego efektu dekoltowego, do tego jest raczej lekkie "wypłaszczenie" i odcinają mi się krawędzie misek pod ciuchami. Więc niestety mimo niezaprzeczalnej wygody opuściło kategorię staników codziennych. A jeszcze teraz dodatkowo po tylu latach trochę się odbarwiło i mam przód w innym kolorze, a obwód w innym, więc jakoś tak też mi to nie pasuje, żeby iść w tym "do ludzi" :D

    Cóż, prawdę mówiąc też się zawsze zastanawiam, po co białe staniki w ogóle, nie tylko w bazie. Ale tak się jakoś chyba utarło, że baza to czarny, biały i cielak, więc moja wypowiedź była zgodnie z tą definicją. Ale nawet jakby wywalić z tego biały, to ja tak naprawdę wciąż bazy nie posiadam :P W sumie zakup białego stanika rozważałabym chyba tylko po to, żeby go zafarbować i zrobić sobie jakiś ładny kolorowy :D

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 14-07-17 17:34 · do góry^

    Ja biały lubię za to, że potrafi pięknie wyglądać na ciele (choć nie mam ani jednego w tym momencie :-P). Jeśli jest dopracowany i ładnie uszyty to można się w tym kolorze prezentować bardzo kobieco (co nie każdemu musi odpowiadać) :-)

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 15-07-17 15:54 · do góry^

    Ja nie przecze, ze biale biustonosze bywaja ladne i potrafia swietnie wygladac, no ale kurde gdzie, kiedy i do czego je nosic? Nawet tu na balkonetce raczej malo jest wrzutek bialych stanikow, a kazdy jeden bielizniak ma przewaznie cala scianke z samymi bialymi. Dlatego dziwi mnie stosunek podazy do popytu. Chociaz moze akurat balkonetka nie jest miarodajnym zrodlem popytu na biale staniki?

    Dodaj komentarz»
  • abcb13
    abcb13 · 15-07-17 21:05 · do góry^

    No dobra, mi się też oczywiście czasem zdarzy zobaczyć jakiś biały stanik i sobie pomyśleć, że śliczny, ale jakoś sobie nie wyobrażam specjalnie białej bielizny na sobie, nie wiem - nie mam takiej potrzeby, nie kręci mnie to? :D Ale pewnie jednak część kobiet lubi takie "klasyczne" kolory (albo też po prostu trzyma się definicji bazy = czarny + biały + cielisty, którą wszak koniecznie trzeba posiadać), stąd może tak dużo tej białej bielizny po sklepach.

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 15-07-17 21:23 · do góry^

    Może Was zaskoczę ale 80% moich koleżanek nadal nosi biały stanik pod białą bluzkę - może to jest odpowiedź? :-D

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 15-07-17 21:31 · do góry^

    tyka - czemu nadal? :) Moim zdaniem to jest kwestia upodobań, ja na przykład mam tak, że lubię mieć zestaw dopasowanych kolorystycznie ubrań i staników, szczególnie właśnie, jeśli bluzka/sukienka jest prześwitująca, to jest takie moje zboczenie i chyba zwieńczenie całego stanikomaniactwa, moment, w którym będę mieć staniki w tylu kolorach, że pod każde ubranie będę miała co dopasować, to będzie stanikowe spełnienie :D Żartuję sobie trochę z tym spełnianiem, ale ogólnie mówię całkiem serio, długo bardzo szukałam żółtego stanika pod moją żółtą lekką koszulę. To jest pewnie też przyczyna, dla której w ogóle nie czuję potrzeby posiadania beżowego stanika, bo mam w szafie aż jedną beżową bluzkę (która dodatkowo prześwituje jak szalona). Kwestia gustu, ja bym nie oceniała tak prędko, że jest jakaś norma beżowostanikowa pod koszulę czy coś w tym stylu, przecież nie zawsze musi nam chodzić o to, żeby udawać, że stanika nie ma. Mnie jakoś biały stanik pod białą bluzką specjalnie nie razi, natomiast raziłby mnie na przykład czarny stanik pod białą bluzką (wczoraj widziałam panią w czerwonym), a dla niektórych osób to szczyt klasy i stylu.

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 15-07-17 21:36 · do góry^

    tyka, a wiesz, ze o tym nie pomyslalam. A szukalam niedawno bezszwowych majtek i natknelam sie na negatywne opinie klientek, ktore kupily je w bialym kolorze i mialy pretensje, ze przeswituja spod bialych spodni. Widocznie nie jest to wiedza powszechna, ze jak sie chce niewidoczna bielizne pod jasne ciuchy, to trzeba kupowac nude a nie biale.
    Musze tez przyznac, ze kiedys bielizna nude okropnie mi sie nie podobala, ale ze z wiekiem zaczynam coraz bardziej lubic i doceniac jasne ciuchy, to naturalna kolejnoscia rzeczy bylo polubienie cielistej bielizny.

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 15-07-17 23:26 · do góry^

    Welsh, pewnie, rozumiem, że to może być jakaś konwencja, przeswitująca bielizna mi nie przeszkadza (choć sama muszę się zastanowić jeśli coś mi się odznacza), ale już niejeden raz przeprowadziłam rozmowę w stylu: spod tej bluzki prześwituje każdy stanik! -A próbowałaś cielisty? Dlatego wydaje mi się, że to takie niby oczywiste coś na co jednak można nie wpaść :-)

    Mnie też coraz bardziej podoba się cielisty :-)

    Dodaj komentarz»
  • abcb13
    abcb13 · 15-07-17 23:43 · do góry^

    Ja doceniam użyteczność cielistych staników w niektórych sytuacjach, ale na ogół przy problemie "spod tej bluzki prześwituje każdy stanik" stawiam na rozwiązanie "to ubierz jakiś ładny" :D I co ciekawe, ilekroć stawiam mojego narzeczonego przed wyborem, czy pod prześwitującą bluzkę mam ubrać stanik cielisty, którego prawie nie widać, czy jakiś różowy/niebieski/inny, to zawsze wybiera drugą opcję, nigdy nie wybrał cielaka.

    Znów tak jak z prześwitującymi stanikami nie mam problemów, zwykle mi się to podoba, tak nie toleruję odcinających się majtek. Znaczy u innych mi to nie przeszkadza ani trochę, ale u mnie jest nie do przyjęcia, zdarza mi się zmieniać czasem dól, jak stwierdzę, że gdzieś się odcina (bo nie tylko odcinanie na samych pośladkach się liczy, ale np. wcinanie w biodra też). Wiem, że to trochę czasem przesada, ale źle się później czuję ze świadomością, ze coś mi się gdzieś odcina albo wpija - nawet jeśli tylko ja to zauważam :P

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 16-07-17 00:07 · do góry^

    Ja nie uwazam wystajacej czy przeswitujacej bielizny za zle lub dobrze wygladajaca, bo to wszystko zalezy od tego, co wystaje, spod czego i w jakiej sytuacji.
    A odznaczajacych sie majtek tez nie znosze, wiec najwiecej mam bezszwowych i to tez jest powod, czemu przewaznie nie kupuje dolow od stanikow. Stringow nie toleruje obecnie, chociaz w czasach studenckich nosilam je wytrwale. No ale gusta sie czlowiekowi co jakis czas zmieniaja;)

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 16-07-17 00:17 · do góry^

    abcb13 - Zawsze zastanawiam się, czy mój chłopak postawiony przed wyborem stawia na najbardziej kolorowe staniki dlatego, że chce, żeby było mi miło, bo wie, że ja takie lubię, czy naprawdę mu się podobają. Mam nadzieję, że skoro u Ciebie jest podobnie, to po prostu mój też ma tak ukształtowany gust :D

    Zazdroszczę wam, że możecie sobie szukać majtek, które nie będą się wam odcinały w biodrach, jak się jest takim boczkiem jak ja, to majtki muszą się wcinać, żeby w ogóle się nie trzymały. Gdybym założyła majtki niewcinające, zjechałyby mi z tyłka, mówiąc wprost. No Ale na szczęście mając tę świadomość, nie przejmuję się tym specjalnie :)

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 16-07-17 03:15 · do góry^

    *trzymały

    Dodaj komentarz»
  • abcb13
    abcb13 · 16-07-17 14:17 · do góry^

    Haha, też zawsze mam właśnie nadzieję, że te decyzje nie są pode mnie, ale dlatego że mu się tak faktycznie bardziej podoba :D

    Ja ładnych parę lat temu znalazłam jeden rodzaj stringów w H&M i właściwie od tamtego czasu kupuję i noszę prawie tylko je. Jak z nich rezygnuję, to zwykle tylko do sukienek czy spódnic (same rozumiecie, blisko morza często wieje :P) i wtedy albo też jakieś bezszwowe figi albo brazyliany z elastycznej koronki - chociaż te niestety zwykle mają u góry jakąś gumeczkę, która już mi się w biodra wbija, więc tylko pod rzeczy, pod którymi tego nie widać. Ale czasami pod dopasowaną spódnicą nawet bezszwowe gacie mi się odcinają (chociaż może tylko w głowie ;D), to wtedy też wkraczają do akcji moje magiczne stringi. No i tym sposobem też nie mam specjalnie bielizny w kompletach ;)

    Welsh, może jeśli tolerujesz stringi, to powinnaś też tych spróbować? One mają jako "obwód" pasek takiej elastycznej koronki właśnie, więc naprawdę ciężko, żeby się miały wbijać w biodra. Tak mi się przynajmniej wydaje :D

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.