Panache - Superbra Tango 28gg
- Producent
- Panache - Superbra
- Model
- Tango
- Rozmiar z metki
- 28gg
- Rozciągliwość obwodu
- W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano - Kolor
- Biały
- Rodzaj
- plunge
- Noszony przez właścicielkę?
- nie
- Ogólna ocena
- 1
- Recenzja
No i na mój "faworyt" ku przestrodze.
Kupiony stacjonarnie, po brafittingu.Miałam go na sobie kilka razy bo znieść nie mogłam, bólu jaki powodowały fiszbiny wiercące dziury w mostku nawet pomimo wkładanych pod fiszbiny chusteczek. Do tego ful miejsca między piersią, a fiszbinami pod biustem (co widać na fotkach) powodowany zbyt ciasnym obwodem, no wyżej nie byłam w stanie go założyć.
No a kształt jaki robił... cud, miód smutno patrzące w dół zaczątki dzióbków. Dotego wzorowo szeroko rozstawione prawie pod pachy moje piersi, które bez jakiegokolwiek stanika lepiej wyglądają niż w tym czymś. Do tego fiszbina zamiast w środek pachy celowała w środek pleców.
Jednym słowem KOSZMAREK.


































Komentarze: 24 / Dodaj komentarz »
O kurcze, straszny! Na 73 pod biustem spokojnie wystarczyła by 65tka, jak nie 70tka, tango nie jest aż takim rozciągliwcem...
Dramatyczny.
Jak mogli Ci coś takiego doradzić w sklepie, nie rozumiem...
Ja obstawiam, że to było tak, że on ci ciął pierś w normalnie pasującym na ciebie rozmiarze (co nie jest dziwne, bo on bardzo tnie jeśli tylko może), a brafitterka była nauczona: tnie=weź miskę w górę i tak brała, brała, brała te miski w górę aż wreszcie przestał ciąć. A że efekt koszmarny to nieważne, nie ma buły to już jest dobrze :/ Tylko poza brafittingiem przydałby się też zdrowy rozsądek, który alarmuje tu wyraźnie, że ten stanik NIE jest dobrany dobrze.
Naprawde kupiony w sklepie z "brafitingiem"?!! Aż się nie chce wierzyć (ciekawe w którym... ;P)
Zdjęcia nadają się na pokazywanie typowych błędów w doborze stanika. Na ujęciu z profilu miska wygląda jakby była DWA razy za duża (wiem że to przez te szerokaśne fiszbiny)
Dziewczyno gdzie ty miałaś oczy jak kupowałaś to coś? zakładam że zamotana byłaś i ufna wobec pań ze sklepu:/
ała... zabolało mnie wszystko. Koszmarek faktycznie.
ałaaaa, boli ;(
sądząc po Twoim profilu, domyślam się, gdzie dobierany ;(
Pewnie było tak, że "brafitterka" postanowiła Cię wcisnąć w to co ma. Nie miała twojego rozmiaru więc cokolwiek innego. Niestety zdarza się często.
rany, to juz drugi stanik w obwodzie 60 na 73 cm pod biustem :O
ja nie wierze, no nie wierze, ze jakakolwiek ekspedientka mogla uznac - zobaczywszy Cie w tej "kreacji" - zestanik lezy dobrze... no, chyba, ze ekspedientka z miesnego :|
* albo inszego warzywniaka - zeby nie bylo, ze mam cos do ekspedientek z miesnego!
A gdzie to tak kobiety krzywdzą?
Masakra... on jest przede wszystkim tragicznie za ciasny!!! Kup sobie przedłużkę i zobacz jak wtedy leży, bo na razie, to fiszbiny zamiast pod piersią leżą kilka centymetrów niżej, bo stanik szuka węższego miejsca...
@rysia_zdzisia: mi się wydaje, że nie ma tu sensu kombinować z przedłużką. Michy są dużo za duże, przy poluzowaniu obwodu zaczną odstawać.
@carla10: Ja nie wiem jak kotś, kto dobiera tak staniki może się tytułować "brafitterką". To po prostu klasyczny przykład owinięcia michami. Najlepiej wywal ten stanik w pierony :P
Też mi się wydaje, że michy będą za duże ale przedłużka nie jest droga i uważam, że lepiej się nabiustnie przekonać co dobrze leży, a co nie i jak to ewentualnie wygląda:)
Faktycznie brafittingowa porażka - i te fiszbiny kończące się na plecach (na zdjęciach z profilu dobrze widać, że powinny być węższe).
Na swoje usprawiedliwienie moge powiedzieć jedynie, że miał to być mój pierwszy uświadomiony stanik. Tyle że ja nie byłam w pełni uświdomiona. A Pani w sklepie w Lodzi (przy głównej ulicy mojego miasta) przemiła i... zaufałam.
Naczytałam się że ma być ciasno i nie bułkować. W przymierzalni nic nie wskazywalo, że będzie mnie tak masakrował.
Chwilowo leży na dnie szafy bo zakładać go już nigdy więcej nie zamierzam. Niebawem mam nadzieję, że znajdzie nowy dom bo szkoda wyrzucić nabytek za 130 zł.
Pewnie faktycznie chciała mnie uszczęśliwić na siłę, choć oczywiście nie naciskała. To było zaraz po otwarciu sklepu w Łodzi i jeszcze wtedy mały wybór mieli, a ja tak chciałam żeby bułki spod pach zniknęły jak najszybciej, bo tyle się o tym naczytałam.
Na szczęście są sklepy internetowe, w których nie mam kłopotu z odesłaniem jeśli coś jest nie tak. Mogę chwilę ponosić i zobaczyć co i jak. Może więcej z tym zachodu, ale mnie ta forma odpowiada. Poza tym tu Was mogę zapytać o radę i już się nie spażyć.
nie, to być nie może!
ja znam ten sklep i te panią ekspedientkę bo dane mi było dokonać tam zakupu, i może faktycznie jest trochę tak, że pani próbuje dopasować do biustu to co ma aktualnie w sklepie... ponadto udało mi się zauważyć, że wtedy nie znała całej rozmiarówki danego modelu (ale to dawno było, może się zmieniło).
Moje szczęście w tym, że ja tam poszłam gdy wiedziałam już trochę o owijaniu się michami i w związku z tym udało mi się takiej porachy (bo inaczej tego nazwać nie można) uniknąć.
Jestem zawiedziona jednym słowem
O rany, masakra:/
A ja właśnie będę w Łodzi jutro i miałam zajrzeć do tego sklepu... będę uważać;)
Bardzo dobrze, że wrzucać te porażki brafittingowe!
I absolutnie nie musisz się tłumaczyć, nawet do brafitterki trudno mieć pretensje - mnie też tak kiedyś urządzono i nie była to wina braku rozmiaru, tylko po prostu raczkującego w Polsce brafittingu.
Wiem, że teraz wszyscy wiedzą lepiej, ale tak naprawdę trzeba się uderzyć w piersi i uczciwie przyznać, że w pewnym momencie na Lobby tak właśnie rozumiano brafitting.
Ten przypadek jest kuriozalny, ale błąd pt. owijanie się miskami w mniejszym lub większym stopniu zdażył się większości z nas.
Ta Pani która doradzała mi Tango i Rio z tego co wiem już tam nie pracuje, ale nie wiem z jakiego powodu. Bardzo miło robiło mi się tam zakupy, ale niestety fotki mówią zame za siebie.
Terbo87 ja też jestem zawiedziona, że 130 zl wywalilam w błoto, a dodając Rio to prawie 300. No cóż, niewiedza mnie trochę kosztowała.
mnie nic nie próbowano wcisnąć, na szczęście pusty portfel skutecznie powstrzymuje :P
w Łodzi polecam natomiast Biuti Biu (chwilo jednak chyba jest zamknięte), chociaż, póki co, mają niewielki wybór.
aaaleee kiedyś wybiorę się do dwóch pozostałych i w końcu kupię stanik w sklepie stacjonarnym :P ale sama sobie dobiorę :P
moje tango przy tym to pikuś :D
co ciekawe ja zmieściłam się w 28dd, a Ty przy różnicy o 3cm większej już w 28gg O_o
Jeśli to ten sklep, o którym myślę, to na szczęście nic tam nie kupiłam, bo panie ffiterki wystraszyły mnie swoją nachalnością ;-) Obie wparowały do przebieralni bez pytania zaczęły zachwycać się potwornie leżącą Arizą i jedna nawet już biegła po szorty do kompletu, ale udało mi się uciec. Niestety, wystraszyły też koleżankę, którą zamierzałam ostanikować (nosi 75B na 58cm pod biustem). Ale patrząc na to, jak Tobie dobrano biustonosz, może lepiej, że się tam za nią nie wzięły (mimo, że coś takiego jak za ciasny obwód raczej jej nie grozi) :( Raczkujący braffiting to jedno, ale ta miska jest za duża na pierwszy rzut oka, nie trzeba znać żadnych nowych teorii, żeby to zauważyć.
Dobrze że w Łodzi mamy kilka sklepów stacjonarnych z dużym wachlarzem rozmiarów no i że są sklepy internetowe.
Nie mogę sobie darować tego zakupu i mojej głupoty i ślepoty :)
Łooo fiszbina pięknie celuje w hmm łopatkę :P A w miseczce spokojnie upchałabyś jeszcze drugą pierś z boku. ;) Oj, trzeba się pilnować na zakupach, wydaje mi się, ze teraz to w co drugim bieliźniaku jest brafitting...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.