Reserved bluzka r. XS 28e
26-05-10 · elftherini · · Dodaj komentarz»
- Producent
- Reserved
- Model
- bluzka r. XS
- Rozmiar z metki
- 28e
- Rozciągliwość obwodu
- W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano
- Kolor
- Rodzaj
- top z wbudowanym stanikiem
- Noszony przez właścicielkę?
- nie
- Ogólna ocena
- 4
- Recenzja
Ten rozmiar zmieściłby jeszcze ~2 centymetry więcej (ja mam aktualnie 87cm).
Bluzka była bardzo przyjemna w dotyku i ogólnie milusia, gdyby nie kolor to bym ją kupiła bez wahania:)
Dół bluzki szyty raczej tak: () niż tak )(. Nie opinała się na dole na 96 cm bioder co w tym rozmiarze i kroju też jest zaletą.
Komentarze: 46 / Dodaj komentarz »
Kolor jest najlepszy! :D
A przechodziłam koło Reserved niedawno, ehhh.. Może M zmieści 30G? ;)
Wiesz, patrząc po Twoich wymiarach to chyba zmieści:)
Świetna! Miałam podobną bluzkę (tylko że w odcieniach szarości), ale jakoś tak mama mi się do niej podpięła, więc jej oddałam ;)
Ile kosztowała?
No właśnie nie pamiętam:/ Ale więcej niż 40 zł, mniej niż 80...
49,90 wg strony Reserved ;)
ja już się wypowiadałam :) ale cieszę się, że tu wrzuciłaś :)
się powtórzę - według mnie super. a jak ci kolor nie pasuje, to może inny odcień? Reserved lubi szyć w różnych kolorach ten sam krój ;) teraz mają w ogóle udaną kolekcję. koszule są też ładnie dopasowane i żakiety w moim 34 nie są na szerokie barki ;)
Magdus: nie mają:D szukałam jej, najlepiej w odcieniach szarego i nic.
Niestety nie wiedzieć czemu sklepy uznają, że w lecie nie ma zapotrzebowania na czarne koszulki.
I jest pełno koszulek-bokserek, które są śliczne ale effuniaki wystają z nich gdzie tylko się da. A szkoda:)
no niestety effuniaki wystają spod sporej ilości ubrań. a ja dalej uważam, że ten kolor ci pasuje :)
Magdus: effuniaki to moje najmniej zabudowane staniki:P
Wiesz ja mam takie uprzedzenie do różu i bardzo irracjonalnie czuję się w nim jak idiotka:P Mimo, że różowy pasuje mi chyba w każdym odcieniu oprócz pastelowego...
ładna
Do bokserek powinien sprawdzić się klips spinający ramiączka, tylko że na wystawanie miseczki to i tak nic nie da.
Bluzeczka jest całkiem fajna.;) Szkoda tylko, że dół taki balonowaty. No i mogłyby być inne kolory.;D Też mam awersję do różowego, toleruję go tylko na stanikach i tylko w ograniczonej ilości.;p
Nasuwa mi się inna refleksja - pod naszymi ubraniami tak naprawdę bardzo, bardzo ciężko jest powiedzieć, jaki kto nosi rozmiar.;) Jakoś wszystko się wyrównuje we względnie sąsiednich miseczkach...;) Jak patrzę na dziewczyny na ulicy albo z grupy na uniwerku, to mam wrażenie, że 50% z nich ma taki sam rozmiar jak ja (w grupie to nawet 90%).;) Pozostałe mają albo wyraźnie mniejszy, albo jeszcze wyraźniej większy, zwykle przy ogólnie większej sylwetce. Do tego dochodzi kwestia, czy to biust, czy gąbka puszap. No i bądź tu mądry.;D Gdybym zobaczyła Elftherini na ulicy w tej bluzeczce, też bym jej dała tak z 30F.;)
W sumie to dobrze, że nie widać tak różnic.;) Chociaż nie wiem, co by na to powiedziała osoba postronna. Trudno cokolwiek oceniać przez porównanie do samej siebie - zwykle nasz obraz siebie jest spaczony i nieobiektywny.;D
Fajnie w niej wyglądasz.
to fakt. tak jak elftherini ma spaczenie, że ma duże biodra :p bluzeczka jest dość luźna pod biustem, ale nie robi jeszcze takiej bomby ;) a ładnie eksponuje biust, więc myślę, że za do można jej wybaczyć to niedociągnięcie ;)
a na obronę koszulkowego różu powiem, że może i różowa, ale nie czysto, więc to zmienia jej oblicze ;) ja róż też średnio lubię, ale mam np szaliczek różowy. tylko taki blady ;)
@alladyna, ja w ogole nie rozumiem jak elftherini sie miesci w 60E przy jej wymiarach i kulkach. Wiec to jest tak naprawde 60FF, tylko oszukane ;)
Kolorek rozowy jest swietne, tylko trzeba odkryc swoje wewnetrzne dziecko zeby sie przekonac ;) Ja mam od paru lat zajawke na roz - siedze w rozowym puchatym szlafroku i w rozowych puchatych kapciach ;)
@Polka - oddawaj kapcie! Masz szczęście że mi do Brukseli daleko :D
ja też mam manię różowego ;) Kocham róże i fiolety - tylko nie takie majtkowe, tylko mocne amaranty, fuksje, ewentualnie brudny róż :)
Bluzka jest śliczna, a ty w niej pięknie wyglądasz. Jako osoba bez wstrętu do różowego pognałam do Reserved - a tam z różu już tylko 42 zostało, buuu... Z tego kroju mieli natomiast granat z paseczkami fioletu i turkusu - więc donoszę, że są też inne kolory.
@zmijunia - polecam kapcie Coolers i Playboya na eBayu, za zadne nie zaplacilam wiecej niz 10 funtow a sa przecudne i cieplunie.
borelioza: aaa! czemu ach czemu nie było jej w takim kolorze w scc? No chyba, że przekopię jeszcze raz sklep przy wyjściu na staniki. Bo ja ślepawa jestem to i mogłam jej nie widzieć:P
Elfthe i Alladyno - jako zadeklarowana "metalówa" dłuuugie lata nie patrzyłam w ogóle na róż i tylko pomykałam w czerni albo kolorach pokrewnych, ale jakiś czas temu dotarło do mnie, że nikomu niczego nie muszę udowadniać oraz że jedno z drugim się nie kłóci ;) Nadal czarny jest moim ulubionym kolorem, ale w mojej szafie pojawiło się też wiele innych kolorów, zaczęłam tolerować też róż (co prawda tylko w niektórych wydaniach) i np. ta bluzka bardzo mi się podoba. Podpisuję się również pod tym, że wyglądasz w niej super, więc może jeszcze się nad nią zastanów ;)
jestem_wredna - to się chyba nazywa "dojrzeć" do czegoś ;)
ja różo jako takiego "słodkiego" nie lubię, ale bieliznę oczywiście posiadam ;) ale w jakimś mocnym albo pudrowym odcieniu czemu nie? i fuksje i fiolety też bardzo lubię. ale nie ciemny fiolet, tylko taki intensywny :)
elfthe - a może trzeba było jakiejś pani zapytać co tam pracuje :) w razie czego pomożemy, poszukamy :)
U mnie to bardziej kwestia, że jak kupiłam fuksjowy (? tak się nazywa ten porażający ostry róż?:D) szaliczek to mi prawie połowa klasy na zawał padła. Zresztą na turkusowy zareagowali podobnie:P Ogólnie jak założę coś innego niż czarny to ludzie mnie prawie nie poznają. Dlatego w kolorach czuję się dziwnie. No i taka widoczna jestem na drodze:P Bo mi pasują bardzo mocne kolory z tego co słyszałam.
Wyglądasz mi na zimę (tzn. jeśli chodzi o tym urody) więc mocne kolory właśnie typu fuksja, czerwień, mocny fiolet będą Ci pasować. Olej klasę - zwłaszcza że przecież kończysz chyba właśnie szkołę ;) To dobry moment na małą metamorfozę.
*typ nie tym [kiedy będzie tu taki luksus jak "edycja"...? :/]
@jestem_wredna: Ze wszystkich testów mi niby zima też wychodzi:) Dlatego tym się posiłkuję, gdy słyszę "znowu czarne kupiłaś?":P z drugiej strony nie wiem czy chcę wpaść w typowo męskie towarzystwo w różowej koszulce. Ja do kolorów muszę się powolutku przyzwyczajać:)
Specjalistką nie jestem, ale różowy to ogólnie chyba bardzo twarzowy kolor i bardzo "odświeża" wizerunek. A wcale nie trzeba szaleć od razu z kompletem w stylu barbi ;) wystarczy jakiś drobny akcent w postaci apaszki na przykład, o której pisałaś, czy kolczyków. Ta konkretna bluzka nie wydaje mi się, żeby krojem i ogólnym wyglądem potęgowała "słodkie" skojarzenie z różem. Moim zdaniem nie krzyczy swoim kolorem i nadaje się w męskie towarzystwo ;)
Zwłaszcza z niezobowiązującymi dżinsami i np. trampkami :)
dziewczyny, czytacie w moich myślach :)
a na popołudniowy spacer ze sweterkiem w ręce i w balerinkach ;)
najważniejsze, żeby przekonywani się do kolorów było twoją inicjatywą :) skoro przymierzyłaś w ogóle, to już jesteś na dobrej drodze :) i ciesz się, bo ja też bym czasami chciała założyć taki fajny kolorek, a mi nie pasuje w ogóle :p
Nie kasuj!!! Świetne wykończenie u góry, ciekawe czy L-ka będzie na mnie podobnei dobrze leżeć.
@Mauzonko: napisałam, że skasuję bo pojawiają się co jakiś czas dyskusję, że biust w moim rozmiarze zmieszczę we wszystko i takie bluzki nie są probiu:) A nie wiem czy takie nie probiu też można w szufladzie trzymać:)
@Jestem_wredna, Magdus: ja co prawda ani trampek ani balerinek nie nosze, bo wszystko mnie obciera i spada z nóg:( ale do czarnych adidasów też nieźle wyglądała:P
a ja to nie wiem co jestem :p mam mieszane cechy. na mój rozum między jesienią a zimą. a testy mi różnie pokazują :p
no a trampki czym się konstrukcyjnie od adidasów różnią? :p
Magduś, mnie też raczej zima wychodzi, a kiedyś oczy otworzyłam jak mi w liceum wychowawczyni - plastyczka z wykształcenia, z pełną stanowczością oświadczyła, że jestem jesienią o_O
@Magdus: adidasy mają podeszwę grubszą i ogólnie całe są grubsze:) A przede wszystkim mnie nie obcierają:D Mówiąc adidasy mam na myśli coś takiego: http://www.maxsportonline.com/go/_inf... :)
znaczy ja wiem czy one się z wyglądu różnią, ale przecież i to i to wiązane, na nodze się podobnie trzyma :) no bo balerinki to rozumiem, że mogą spadać ;)no a ewentualnie można tu zastosować kompromis - adidasy w stylu muszelek :) płaska podeszwa jak w trampkach, efekt z wyglądu podobny, a adidas ;p
No to chyba coś takiego jest na zdjęciu, prawda?:) Nie wiem może kwestia użytych materiałów, mojej stopy. Nie mam pojęcia dlaczego:) Ale trampki obcierały mnie strasznie. A balerinki zgubiłabym po drodze:D
@elftherini - podlinkowalas moje ukochane Pumy... Ida do mnie takie ciemnoszare poczta, juz nie moge sie ich doczekac!
@magdus - trampki sa np tu: http://farm4.static.flickr.com/3102/2... (pod kolor do tematu!)
polka - ja wiem jak wyglądają trampki ;) tylko się zastanawiam co sprawia, że elfthe w adidasach może chodzić a trampki ją obcierają? poza tym są też krótkie trampki, tzn z niższą cholewką (że tak określę) :)
@magdus: trampki mają zazwyczaj w pięcie takie usztywniane coś czego w adidasach nie czuję. Oprócz tego mają miększą podeszwę i całościowo są miększe:) Oj no mam wymagające stópki :D
magdus, to chyba jestem jak Ty - coś pomiędzy jesienią i zimą. Taka ze mnie zima z piegami ;)
Elfthe, a może coś takiego: http://cokupic.pl/i/c_big2240488.jpg ?
Ja się w nich zakochałam od kiedy poprrostu wkleiła je na wątku o butach na wiosnę, ale cena jak dla mnie trochę zaporowa... (ok. 200zł) :/
Elftherini, ty chyba jestes moja zaginiona blizniaczka, przynajmniej z figury. W biodrach mam tyle samo, w talii ile masz? Ja 66cm. Te rece cienkie, zupelnie jak moje, identyczne wszedzie, lacznie z ksztaltem palcow, tylko kciuki, zwlaszcza paznokcie u nich mam szersze, bo wolalam ssac je zamiast smoczka, ktorego zawsze wypluwalam:) Nosimy w wiekszosci takie same rozmiary stanikow (roznimy sie czasem rozmiarem w roznych modelach). Linia ramion, uda tez bardzo podobne. No i podejrzewam ze w tym fasonie wygladalabym jak ty z przodu. Specjalnie sie wgapialam w te zdjecia, wybacz:)
A co do rozu to mam kolezanke blondyne naturalna z dlugimi wlosami, ktora tez tylko czarne i czarne. Raz ubrala bluzke w kolorze takiego pudrowego starego rozu i wygladala swietnie, wg mnie kto tylko w czarnym chodzi ten troche traci. Kolory sa fajne, byle nie pastelowe, bo wygladam w nich mdlo i blado.
PS Dziewczyny prosze mi tu nie linkowac zadnych Pum, ani nie wspominac o nich bo juz druga pare w tym roku kupilam (czarne a druga, a jakze, jasnorozowa z szarym) i mi malo, uwielbiam ten fason. Tyle ze 65 dolarow piechota nie chodzi, a ja juz znalazlam wymowke ze przynajmniej nie kupilam nastepnych kolorowych stanikow, ktorych nie widac spod bluzki, oprocz nieraz ramiaczek. A buty sa porzadne itd. bla bla bla, zeby zagluszyc wyrzuty sumienia:D
@Jestem_wredna: na razie nie odczuwam potrzeby nowych butów:) Za niedługo wskoczę w sportowe sandałki i będzie ok. Bo w butach niestety stawiam na wygodę:)
@Maskaradka: około 60 cm:) ale zaczęłam ćwiczyć i mi przybyło:/. Co do koloru to no... usłyszałam, że jak ją kupię to mam chodzić 20 metrów przed tatą bo on się ze mną nie pokaże jak będę w różowej bluzce xD A chciałam kasę na nią wysępić. Ale poszukam tej granatowej:)
a to ci tata niedobry :p psuje nam całą robotę przy urabianiu cię na kolorki :p
poza tym jakby się uparł, to można tacie wmówić, że ta bluzka już wpada we fiolet. przecież mężczyźni i tak są daltonistami ;)
Byłam dzisiaj jeszcze raz i widziałam ją też w takim mdławo pomarańczowym kolorku:)
no to też chyba fajny :) choć najlepiej na żywo zobaczyć :)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.