Royce Impact Free 36h
- Producent
- Royce
- Model
- Impact Free
- Rozmiar z metki
- 36h
- Rozciągliwość obwodu
- W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano - Kolor
- czarny
- Rodzaj
- stanik sportowy
- Noszony przez właścicielkę?
- tak
- Ogólna ocena
- 3
- Recenzja
Stanik zakupiony w lumpeksie za 3zł :>
Zupełnie nie mój rozmiar niby - ale gdzieś wyczytałam, że starsze modele miały rozmiarówkę podobną do polskiej (bez podwójnych literek) i wtedy mniej podejrzane byłoby dla mnie to, że nie topię się w nim.
Materiał bardzo przyjemny (81% bawełna), zapięcie czterostopniowe na 3 haftki, do tego jeszcze zabezpieczone rzepem. W ramiączkach jakaś taka gąbka wszyta, nie czułam ciężaru piersi przy podskokach :)
Z tyłu wyglądam tragicznie, ale ja nie mogę nosić takich ramiączek w żadnej bluzce, a ten stanik docelowo będzie schowany pod t-shirtem, ma trzymać - a nie wyglądać.
A co do tego trzymania - no mógłby być oczko mniejszy w obwodzie - czułabym się pewniej. A tak - jest wygodny, ale czuję, że piersi nie są dociśnięte do klatki (chociaż może przy większych rozmiarach to by wyglądało karykaturalnie?), fakt faktem - to miejsce na biust w tym staniku jest dość sprytnie pomyślane i chyba przez te przeszycia między piersiami dość pewnie utrzymuje biust tam gdzie się go włożyło, więc problemem u mnie jest tylko obwód.
No, za 3 zł mam stanik na siłownię, na którą obecnie nie chodzę :D


























Komentarze: 11 / Dodaj komentarz »
Jak na biustonosz sportowy to robi Ci po prostu świetny kształt :D Szkoda, że obwód nie wzbudza zaufania, ale może do jakichś mniej gwałtownych ćwiczeń?
Imho, ten fajny kształt to dlatego, że jest za duży. W sportowym staniku trochę spłaszczenia się przydaje - przymurowuje biust do klatki.
Muszę wam pokazać mojego nowego shocka w którym po prostu mega kształt uzyskałam właśnie dzięki pewnej zadużości - pościągałam go na maksa ramiączkami, przez co nieco piłuje mnie w okolicach pachy ale za to wprost nie mogę się na siebie napatrzeć na fitnessie ;))
Ja się zachwycam, bo mnie SA zrobił z piersi przewalający się nad obwodem wał, a przyznasz, że przy moim biuście jest to niejaka sztuka :P Faktem jest jednak, że to było dawno, więc próbowałam 65 (do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, że mnie się w ogóle udało w 65 z SA zapiąć. Bo np. schylić się już nie mogłam). A swojego pokaż koniecznie! :D
Ava napisała:
"a przyznasz, że przy moim biuście jest to niejaka sztuka :P " ROTFL jak zwykle
Ale tak się zastanawiam z tym rozmiarem. Bo to na pewno nie jest nowa rozmiarówka - bo jak już mówiłam, przy normalnie noszonym 80F ze ściśliwców w tej chwili - w tym bym utonęła jeśli to by było H. Więc obstawiam, że to model z tej serii, gdy mieli jeszcze rozmiarówkę z pojedynczymi literkami. I wtedy by wychodziło, że jedyne co jest nie tak, to ten niezbyt ciasny obwód.
Ale się zastanawiam, czy to musiałaby być 75-tka, bo tak sobie w nim trochę popodskakiwałam, powymachiwałam łapkami - a piersi raczej nie skakały ze mną. obwód nie drgnął. A jakbym miała możliwość skrócić ramiączka jeszcze o 2cm to piersi byłyby wręcz całkowicie unieruchomione (i nic nie tracą na kształcie :>).
A wygodny jest niesamowicie, nie ciśnie, nie miażdży, nie ociera (nawet jak sobie podciągnęłam te ramiączka o te 2cm to nie piłował mi pach). Miałam kiedyś inwestować w SA, już nie muszę :>
na bravissimo to coś jest za 27,5 funta :D
wolffie - chwila prywaty :) Zerknęłam na stronę w Twoim profilu - powiedz mi jak teraz kształtują się ceny sesji w plenerze i na cywilnym? staram się powoli obliczyć koszt ślubu, a to jest jedna z nielicznych rzeczy, na których absolutnie nie planuję oszczędzać :]
Też nie chciałam oszczędzać, ale jak pewien absolutnie rewelacyjny fotograf zaśpiewał 8000zł, to zwątpiłam i wybiorę kogoś mniej rewelacyjnego ;).
A teraz weszłam na stronę z profilu wolffie - bardzo fajne zdjęcia! Mogę też pouprawiać prywatę :)? Skąd jesteście, wolffie? Bo jak z drugiego końca Polski, to będę tylko zazdrościć innym młodym parom ;).
@ineczka - temat rzeka dla mnie :)
ceny są bardzo, bardzo zróżnicowane
nie zawsze idzie w parze z nimi jakość,
mogę pokrótce powiedzieć na co zwracać uwagę przy wyborze.
Przede wszystkim czy zdjęcia danego fotografa ci się podobają. Każdy ma jakiś styl i wiadomo jest to kwestią gustu. Tylko coraz częściej zdarzają się tzw. hurtownicy. Przyjmują zlecenia, a potem zatrudniają sobie podwykonawców, często za grosze, ze znikomym doświadczeniem. Warto od razu się dowiedzieć i zastrzec w umowie, kto będzie robił zdjęcia i portfolio właśnie tego fotografa oglądać.
2 rzecz - każdy jest w stanie zrobić parę świetnych zdjęć. Nie decydujcie się widząc tylko kilka/naście. Poproście o całe przykładowe pakiety jakie dostali poprzedni klienci. Często wchodzę na jakąś stronę, tam intro takie, że dech zapiera i ciężko zebrać szczękę z podłogi, a po bliższych oględzinach całej kolekcji jest słabo - przeciętnie.
Teraz, ew. do końca grudnia najlepiej podpisać umowę. Ceny rosną wraz ze zmniejszającą się ilością wolnych terminów.(Przynajmniej jeśli chodzi o fotografię artystyczną - wahine może usłyszałaś tzw. cenę zaporową czyli mam już za dużo zleceń w tym roku, albo akurat wtedy planuję sobie urlop)
Krzysiek w tym momencie podpisuje umowy na 3000 całość. Sama sesja plenerowa - cena do uzgodnienia(sama nie wiem) i nigdy w sobotę.
Jesteśmy ;))) z Lublina, ale okoliczne województwa też wchodzą w grę.
Jak macie jakieś jeszcze pytania to piszcie na mój mail gazetowy, albo do Krzyśka przez stronę, albo może nowy wątek na forum :)
No i teraz to ja z kolei jestem ciekawa, kto jest tym absolutnie rewelacyjnym fotografem.
Ineczko mogę prosić o kontakt na maila? Mam do Ciebie sprawę :))) agus2412<malpka]gazeta.pl
Ago, napisałam maila, przepraszam że tak późno - dopiero zauważyłam komentarz.
wolffie - dzięki za informacje :) jak coś - będę męczyć mailami.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.