Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Scantilly Ignite 30f

Producent
Scantilly
Model
Ignite
Rozmiar z metki
30f
Rozciągliwość obwodu
W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano
Kolor
czarny/złoty
Rodzaj
half-cup
Noszony przez właścicielkę?
tak
Ogólna ocena
3
Recenzja

Ignite zamówiłam tego samego dnia co Invitation, Invitation przyszedł wcześniej, więc już wiedziałam, że Ignite zrobi mi to samo, ale paczka była w drodze, więc pochwalę się i tym.

Obwód Ignite jest ciaśniejszy, nie wiem, na ile to jest zasługa tej skomplikowanej konstrukcji ramiączkowej z tyłu. Zakładając ten stanik można się nieźle poplątać, chyba z piętnaście minut zastanawiałam się, od której strony w niego wejść. Gdy się już to opanuje, wkłada się szybko. Problemem jest tylko to, że nie można tak łatwo ułożyć piersi w miseczkach, jak to jest z normalnymi stanikami, ja od baardzo dawna zakładam staniki w głębokim pochyleniu, tutaj nie umiem tego zrobić (w ogóle zabawnie by to musiało wyglądać), więc muszę wygarniać. Nie lubię wygarniać. Obawiam się wpychania pleców do misek.

Mostek idealnie przylega. Nie dziabie, ale boki mogą drapać, nie wiem do końca, jak to by wyglądało w dłuższym noszeniu, bo z wiadomych względów miałam go na sobie dwa razy po kilka minut.

No a efekt, no cóż, wygląda to jak wielki bąbel, jakby ciągle puchło i miało za chwilę pęknąć. Ja mam skojarzenia z wielkim, ochlanym kleszczem :o Zdjęcie z profilu nie oddaje skali bułkowania w tym staniku. Nie chciałabym teraz rozkładać na części budowy swojego biustu, ale mam wrażenie, że w tym wypadku stanik jest za płytki dla mnie w okolicach mostka i tam wypływam najbardziej, z półprofilu widać, że i mniejsza pierś się w środku nie mieści. Przy okazji trochę się obawiam wymiany na większą miskę, bo mniejsza pierś w tym rozmiarze już wyskakuje, nie wiem, czy na tych pomniejszonych zdjęciach widać. Jeśli włożę wkładki, może się okazać, że poziom krycia jest nienadający się do codziennego noszenia.

Sam stanik bardzo mi się podoba, w ogóle to był pierwszy model Scantilly, który mi się spodobał. Te ramiączka nie tylko ciekawie wyglądają, ale też są wygodne, bo nie ma szans, żeby się zsuwały.

Przy okazji, możecie zobaczyć, co mi robi Freya Fancies - te krechy odciśnięte na górze to ślady po wbijających się gumkach. Mam jeszcze odłożone zdjęcie, na którym widać, co robi mostek i wygląda to gorzej niż to tutaj.

Komentarze: 6 / Dodaj komentarz »

  • tyka
    tyka · 17-07-17 17:00 · do góry^

    Mnie się ten dużo bardziej podoba od invitation. Za mały, to widać (choć nie obawiałabym się tej większej miski), ale mam wrażenie, że bardziej kulkuje i eksponuje biust. Stylistycznie też jest ładniejszy :-) Mam tylko cały czas problem z tym mostkiem... Niby fajny gadżet, ale mam wrażenie, że "wydłuża" optycznie biust w pionie i na sile rozdziela piersi tam, gdzie mogłyby się bezboleśnie i jakoś tak "bardziej anatomicznie" zetknąc- po prostu nie wygląda mi na komfortowy.

    Dodaj komentarz»
  • Margarita01
    Margarita01 · 17-07-17 17:15 · do góry^

    tyka, zgadzam się z Tobą w 100%. Też uważam, że ten jest dużo fajniejszy i ma ciekawe ramiączka. Na pewno jest to model inny niż zwykłe staniki, ale patrzę i myślę o tym mostku - ja sobie siebie w czymś takim nie wyobrażam, tym bardziej, że zawsze mam problem z szerokimi mostkami :-)

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 17-07-17 20:56 · do góry^

    U Ciebie Margarita wcale sobie czegoś takiego nie wyobrażam :-) Jedyna możliwość jaka widzę to obniżenie mostka i misek - tak żeby mostek był normalnej wysokości, ale miski na tyle niskie, że by jednak tak wystawał- pytanie tylko, czy wtedy nie byłoby problemów w wyskakującymi piersiami i brodawkami na wierzchu...

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 17-07-17 21:16 · do góry^

    Ciekawa jestem wiekszego rozmiaru na Tobie.
    A gacie do tego modelu sa szalowe;)

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 17-07-17 21:20 · do góry^

    Zgadzam się z wami we wszystkim. Wygląd podoba mi się o wiele bardziej, jak już napisałam w recenzji (to też jest powód, dla którego zapłaciłam za niego ponad dwa razy tyle co za Invitation :D). Kulkuje zapewne bardziej dlatego, że jest porządnie dociśnięty i ma szansę cokolwiek z biustem robić. Mostek też nie podoba mi się stylistycznie i również wolałabym niższy ze względów, nazwijmy to, anatomicznych. Nie podoba mi się szczególnie to, że tu bardzo widać, że moje piersi z nim walczą, to nie jest efekt ponętnego wypchnięcia, ale przepchnięcia na siłę. Ale on nie jest bardziej dziabiący niż zwykłe wysokie mostki. To znaczy, boki mogą drapać, natomiast wydaje mi się, że on jest w pewnym sensie bardziej komfortowy, bo biust wypchnięty ze środka mostkiem nie napiera na miseczki, bo ich tam nie ma ;)

    Czy Lavish nie jest zaprojektowany na podobnie niskie krycie, ale bez tego wystającego mostka? Bo on też nazywa się half cup na stronie producenta, a na przykład Feline już nazywają balcony i krycie ma chyba wyższe. Teraz mnie naszła ochota na wypróbowanie Lavish :D

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 19-07-17 21:25 · do góry^

    Nie wiem jak jest, ale bym próbowała :-D

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.